"Mamy tego dość". Bunt w Polska Press

Dodano:
Grupa Polska Press, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Marcin Obara
Pracownicy Polska Press opublikowali anonimowy protest przeciwko fali zwolnień, która przetacza się przez firmę.

Jak informują Wirtualne Media, w Polska Press narasta sprzeciw wobec kolejnych redukcji zatrudnienia. Pracownicy opublikowali anonimowe pismo, w którym zarzucają władzom wydawnictwa omijanie procedur zwolnień grupowych, ograniczanie zespołów redakcyjnych i utrzymywanie wysokich kosztów zarządzania. Domagają się wstrzymania zwolnień oraz odwołania zarządu. Krytyczne stanowisko przedstawiła również Komisja Międzyzwiązkowa Związków Zawodowych, która odpowiedzialnością za sytuację obciąża także właściciela spółki – Orlen.

Bunt w Polska Press. Anonimowy list pracowników

Pismo zatytułowane "SPRZECIW wobec omijania zwolnień grupowych w Polska Press" trafiło do zarządów Polska Press i Orlenu, a także do premiera Donalda Tuska, ministra aktywów państwowych oraz ministry pracy. Autorzy zdecydowali się zachować anonimowość, tłumacząc to obawą przed utratą pracy i mobbingiem. Zaapelowali również do mediów o nagłośnienie sprawy.

Według autorów listu kolejne redukcje zatrudnienia mają odbywać się bez procedury zwolnień grupowych, konsultacji ze związkami zawodowymi i wynegocjowanych odpraw. Przekonują, że rozpoczęta latem 2024 roku fala zwolnień była kontynuowana przez kolejne władze spółki. – Obecne redakcje liczą już o połowę mniej pracowników niż 3 lata temu, co oznacza, że mamy dwa razy więcej pracy za te same pensje! – napisali autorzy.

Pracownicy opisują też stałą obawę przed utratą zatrudnienia i presję związaną z wynikami publikowanych materiałów. Ich zdaniem odpowiedzialność za problemy finansowe wydawnictwa przerzucana jest na dziennikarzy, choć wpływ na sytuację mają również zmiany technologiczne, rozwój AI i koszty zarządzania.

Chcą odwołania zarządu

Autorzy pisma żądają zatrzymania zwolnień prowadzonych – jak twierdzą – na kwestionowanych zasadach, odwołania obecnego zarządu i przeprowadzenia otwartego konkursu na stanowiska menedżerskie. Krytykują również podział grupy na sześć makroregionów oraz związane z nim koszty stanowisk kierowniczych, samochodów i wynajmu mieszkań.

– Zamiast wzmocnienia redakcji regionalnych, zarząd prowadzi politykę centralizacji, biurokratyzacji i utrzymywania hierarchicznych struktur – oceniają.

Do sprawy odniosła się Komisja Międzyzwiązkowa Związków Zawodowych działających w Polska Press. W stanowisku z 10 września poinformowała, że "ze zrozumieniem przyjęła" list pracowników, wskazując, że jego argumenty od lat pojawiają się w rozmowach ze stroną społeczną.

Kilkanaście minut na decyzję

Według danych przytoczonych przez KMZZ od początku 2024 roku do lutego 2026 roku zatrudnienie w spółce zmniejszyło się o blisko 300 etatów. Związkowcy zwracają uwagę również na zawieszenie systemu premiowego oraz corocznych negocjacji dotyczących wzrostu wynagrodzeń. Ich zdaniem mogło to obniżyć dochody pracowników nawet o kilkanaście procent rocznie. Komisja odpowiedzialnością za obecną sytuację obciąża zarówno zarząd Polska Press, jak i Orlen. Przypomina, że właściciel spółki akceptował kolejne nominacje i decyzje władz wydawnictwa.

Jeden z rozmówców Wirtualnych Mediów, znających sytuację w firmie, opowiada także o presji, pod jaką część pracowników ma podejmować decyzję o odejściu. Podczas indywidualnych spotkań mają otrzymywać propozycje rozwiązania umowy za porozumieniem stron, a na podjęcie decyzji – według jego relacji– czasem dostają zaledwie kilkanaście minut.

Jak twierdzi, dodatkowe świadczenie proponowane przy odejściu często odpowiada jedynie jednemu miesięcznemu wynagrodzeniu ponad świadczenia gwarantowane przepisami.

Źródło: Wirtualne Media
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...